ARMIA GOBLINÓW

Nie jesteś na forum, więc

Strona bez logowania nie ma opcji forumowych


.::FORUM GOBLINÓW::.    .::CZYM JEST ARMIA::.    .::KIM SĄ GOBLINY::.    .::STARA XIĘGA::.


Nadchodzi nowa era ciemności - i to my zgasimy światło!!

Czym jest Armia Goblinów?

Nadchodzi nowa era ciemności - i to my zgasimy światło!!


Co to jest Armia Goblinów?

Armia Goblinów to nieformalny, warszawski klub miłośników gier fabularnych. Przede wszystkim jesteśmy liczną drużyną (czy też mieszaniną kilku drużyn), która po prostu ma nazwę :o) Spotykamy się na sesjach, w knajpkach, na imprezach, znaczna część z nas studiuje (teraz lub niegdyś) archeologię. Poza tym lubujemy się również w urządzaniu wieczorków filmowych.

Nie jesteśmy klubem w sensie organizacji dokonującej Boh wie czego. Innymi słowy, starannie ukrywamy przed Bohem swą działalność :o) A na poważnie, to nie prowadzimy działalności takiej, jakiej możnaby się spodziewać po stowarzyszeniach fantastyki czy RPG. Jesteśmy po prostu zgraną paczką ciekawych ludzi, ceniących spędzanie czasu w swym gronie co czas jakiś i przy trunku zacnym.


Jak powstała Armia Goblinów?

Początki naszej grupy wiążą się z historią warszawskiego oddziału Klubu Fantastyki "Khatovar". Sunshine był jednym z założycieli owego Klubu. Udało mu się namówić kolegów z roku i zarazem z drużyny, Czcibora i Mateusza, aby sie przyłączyli. Tak zaczął się chwalebny, mniej więcej roczny okres, kiedy stanowiliśmy warszawską sekcję Khatovaru, jednak ten czas się niestety skończył. Nie odpowiadało nam aktualne założenie, na jakim opierał się zarząd. Khatovar powoli przekształcał się z całkiem luźnego stowarzyszenia ogólnopolskiego w klub wybitnie śląski z silną władzą centralną. Próby rozkręcenia działalności w Warszawie spotkały się z aprobatą i entuzjazmem naszych południowych kolegów, jednak z całą pewnością nie z żadnym zainteresowaniem. Powoli sytuacja stawała się dla nas zbyt niestrawna. Brak współpracy ze śląskim centrum Khatovaru był niestety dwustronny - klub nam nie ułatwiał naszych prac, a my nie poczuwaliśmy się do płacenia składek.

Któregoś dnia (8 I 2006) przyjęliśmy do wiadomości fakt, że w żaden sposób Khatovarem nie jesteśmy. Wręcz nie bardzo chcemy być. Chcemy być po prostu drużyną - bez zbędnych formalności, bez nikomu niepotrzebnej organizacji czy obowiązków, bez płacenia składek. Chcemy być i jesteśmy - Armią Goblinów.


Skąd się wzięła nasza nazwa?

Działo się to jeszcze w 2004 roku w starym gmachu (nie bez powodu zwanym Barakami) Instytutu Archeologii UW. Założyciele Armii i jedna czy dwie zaprzyjaźnione osoby ulubiły sobie przesiadywanie w bufecie u powszechnie szanowanego Adnana, jedząc frytki, pijąc herbatkę i opowiadając sobie różnorakie facecje i anegdoty. To, co nas odróżniało od podobnych grupek, to głośne salwy gromkiego śmiechu. Były one słyszalne w sąsiednich zabudowaniach. Koleżanka z roku, zwana Gnomem lub Zombiakiem, stwierdziła, iż śmiejemy się jak jakaś armia goblinów. Cóż pozostaje rzec - taka była szczera prawda! :o)


Jaka jest nasza siła?

Nasza siła tkwi w spontaniczności i frywolności. Nikt w Armii nikogo do niczego nie zmusza, każdy robi absolutnie to, co zechce. Nie znaczy to, że nikt nie robi nic - jeżeli do nas należysz, możesz w każdym momencie zorganizować dowolną imprezę filmową, rolplejową czy też po prostu piwną, mając pewność znalezienia chętnych uczestników. Ba, właściwie wcale nie musisz do Armii należeć :o)

Nie znaczy to, że w Armii nie ma zasad albo zarządu. Mamy i zasady, i zarząd. Jednak, dla większej tajności, zasady zna tylko ich twórca, Jego Wodzowskość, Sunshine - nie ma on zamiaru nigdy się na te zasady powoływać, aby ich przypadkiem nie zdradzić. Tak samo jest z zarządem, gdyż nawet osoby w nim zasiadające nie zostały o tym fakcie powiadomione.


Jak się je Armię Goblinów?

Armia nie tkwi w próżni. Chętnie nawiązujemy znajomość i współpracę z różnymi osobami i grupami o podobnych zainteresowaniach. Udało nam się dość silnie zintegrować z ekipą warszawskich archeologów "Antygrono" na licznych spędach tejże. Armia jest po części wymieszana składem osobowym z Antygronem.

Kilkoro Goblinów łączy Armię ze znakomitymi drużynami odtwórczo-historycznymi. Nasi Szamani należą do uniwersalnej (możnaby rzec: ponadczasowej) grupy Milites Optimi, a część innych zielonoskórych do Jomsborczyków - mieszkańców wikińsko-słowiańskiego grodu w Ryni.

Oczywiście nie stronimy również od brygad typowo rolplejowych. Armia Goblinów od dłuższego czasu współgra z warszawską grupą Rabować-Palić-Gwałcić, obecnie już wchłonąwszy ją w całości. W ostatnich dniach natomiast nawiązaliśmy znajomość z naszymi odpowiednikami z Rawy Mazowieckiej, czyli nieformalnym klubem miłośników gier fabularnych o nazwie Topory, twórcami świetnych konwentów - Toporiad. Mamy szczerą nadzieję na pogłębianie znajomości i współpracy z naszymi rawskimi przyjaciółmi.

Darmowy hosting zapewnia PRV.pl : eldorado.band, studyvisit, gzpszczolki, labgroup, redangels
Dziel sie multimediami na Patrz.pl